Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineiskierkanakaszubach blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Zobacz projekt ISKIERKA w IGN Projekt
432384 odwiedzin | wpisów: 309, komentarzy: 2907, obserwuje: 72

Nadzieja

autor: iskierkanakaszubach blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Jest jakaś szansa, że znaczącego obsuwu nie będzie, oczywiście nie za darmo. Geodeta dzwonił, że przystawi tę nieszczęsną pieczątkę, przez co ważnośc mapki będzie przedłużona. Haracz - 300 zł, drogo, ale i tak nie mamy wyjścia, więc zapłacimy. Wygląda na to, że kredyt tez dostaniemy, jednak musimy tak zmienic kosztorys, żeby go rozpisac na całośc inwestycji. Myślę, że się da. Jednym słowem do przodu. Około wtorku jest do odebrania zaktualizowana mapka, w piątek chcemy pojechac oddac znowu domukentację do Starostwa, w międzyczasie arch będzie też działał i uzupełni braki. W ten sposób jest nadzieja , że jakoś wybrniemy z terminami.

Nie wiem ile w tym prawdy, ale słyszałam, że decyzję o poprawieniu dokumentacji Starostwo może wydac tylko raz, jeżeli tak, to już powinno byc z górki, i oby rzeczywiście tak było...

Dzisiaj wyjrzało słoneczko i zamarzyło mi się, żeby już wjechała mała żółta kopareczka /czyli, wg dziecięcego dowcipu, coś, co jest małe, zółte i kopie/ i zaczęła kopac.......

Tymczasem zamieszczam zdjątko z wykopu próbnego na naszej działce.....

mojabudowa.pl - blog budowlany

Oczywiście to nie jamnik wykopał całośc, tylko się podszywa i tak wygląda, że to on wykonał całą robotę!


Punkt 3. załatwiony

autor: iskierkanakaszubach blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

No i doczekałam się listu, chociaż tyle. Zawierał tę samą treśc, którą poczęstowano nas ustnie, ale wyrażoną w sposób bardzo ogólny no i urzędniczą nowomową, ma się rozumiec. Dobrze, że byliśmy osobiście i powiedzieli nam jak ludziom o co chodzi. Zaniosłam do archa. blog budowlany - mojabudowa.pl

Została jeszcze panienka z kredytów i geodeta...


Komentarze (2)
Tytuł: Panienka od kredytów???
autor:maria dodano: 2010-02-24 | 12:34:43
Dlaczego tak lekceważąco wyrażacie się o ludziach? Nic dziwnego,ze juz dzieci w podstawówce w której uczę odzywają się brzydko.Wynoszą ten przykład z domu.
Tytuł: Odp. Marii
autor:iskierkanakaszubach dodano: 2010-02-24 | 13:00:33
W moim mniemaniu wyrażenie "panienka z kredytów' nie było lekceważące, lecz sympatyczne. Bardzo ją polubiłam, jest młoda, ładna i przemiła. Jak widac komunikaty werbalne mogą byc odczytywane bardzo różnie, w zależności co kto ma na myśli.

Oczekiwanie

autor: iskierkanakaszubach blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Najgorsze jest oczekiwanie. Po poniedziałkowych perypetiach natury papierkowo-biurowej...nic. Czekamy. Miała dzwonic pani z kredytów, żeby zdac nam relację z wstępnej analizy finansowej - telefon milczy, czekamy na wiadomośc od geodety /w zasadzie kluczowa sprawa, bo jeżeli wstawi tę nieszczęsną pieczątkę na mapce, to możemy sobie powiedziec, że idziemy do przodu/ - telefon jak zaklęty. Czekam też na listonosza, żeby przyniósł list polecony z Wydziału Budownictwa z tymi wszystkimi zarzutami żeby móc przekazac go archowi /który wprawdzie dostał ich brudnopis, ale w oficjalnym piśmie mogli zamieścic coś jeszcze.../ - listonosz idzie powoli, pewnie ma drewnianą nogę, bo jeszcze się nie pojawił.

Na dodatek mam dziś urlop, więc też trochę więcej czasu na oczekiwanie, fajnie, że chociaż mam tego bloga i mogę się wyżalic....

Nie ukrywam, że chciałabym, żeby przynajmniej list przyszedł dzisiaj, bo zamierzamy na trzy dni wyjechac i, jeżeli przyjdzie, nie będziemy się tak denerwowac.

Pogoda na dodatek fatalna - szaro, buro, chlapa itd.

Chyba wypiję trzecią kawę...


Konfrontacja z rzeczywistością

autor: iskierkanakaszubach blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Dzisiaj odwiedziliśmy Wydział Budownictwa w Starostwie Powiatowym, napisali, że musimy uzupełnić dokumentację o akt notarialny, akurat go mamy, więc nie było problemu, jednak to, czego dowiedzieliśmy się na miejscu odrobinę nas przerosło...

Okazało się mianowicie, że w międzyczasie, tj. w trakcie oczekiwania na kolejne pozwolenia /w tym wypadku woda tak długo trwała/ zestarzała się nasza mapka geodezyjna , choć na starą nie wygląda. Pani kazała albo wyrobić nową i jeszcze raz na niej rysować /oczywiście nie my, tylko architekt ma po tym mazać - nam brak talentu, kompetencji i przede wszystkim... pieczątki/, albo przedłużyć mapkę stawiając pieczątkę /geodeta/. A propos pieczątki, nie podobały się pani uprawnienia naszego architekta /podobno arch się obraził, dzwonił i wyjaśniał, ale tego dowiem się po powrocie do domu, bo pojechałam prosto do pracy, a relację zdawał mu mąż/, do tego doszły brakujące obliczenia i jedno słowo gdzieś tam. Byliśmy u rzeczonego geodety, zrobił nam łaskę i powiedział, że jeżeli nic się nie zmieniło to przedłuży, ale jeśli coś to...itd. Oczywiście i tak będzie kosztowało /w przypadku 1-szym mniej, w 2-gim nie tylko więcej, ale także będzie to stracony czas, a nam się śpieszy !!!!!!!!!!/

Wypożyczyliśmy dokumentację, daliśmy archowi i już.

Jedyny pozytyw, że osobiście porozmawialiśmy z właścicielem ekipy budowlanej, który przejrzał wypożyczony projekt. I tu ciekawa sprawa, interesowały go te strony, które nam, jako laikom, nic a nic nie mówią, jakieś śrubki, haki i diabli wiedzą /on chyba też/ co jeszcze, jednym słowem podszedł do zagadnienia technicznie i zupełnie inaczej niż my czytał całą dokumentację. Ma się zastanowić ile to nas będzie kosztowało, piwnicę pochwalił. Facet jest konkretny, z polecenia i myślę, że będzie się nam dobrze współpracowało.

Ciężki był ten dzień...


Komentarze (2)
autor:romka dodano: 2010-02-22 | 17:58:26
cięzki ale o jeden bliżej zamieszkania w nowym domku :)
Tytuł: dziękuję
autor:iskierkanakaszubach dodano: 2010-02-23 | 07:47:39
Dziękuję za słowo otuchy, my wczoraj doszliśmy do wniosku, że to jest klasyczne "dwa do przodu, trzy do tyłu" i że chociaż jest dalej, to tak naprawdę jest bliżej..